Wariats.com - Twoja dzienna dawka humoru w Internecie

O babie, lekarzach itp :)
1
Przychodzi baba do lekarza i mowi:    
- Prosze doktora, cierpie na zaniki pamieci..    
- Od kiedy?    
- Co od kiedy? 
2
Przychodzi baba do lekarza :    
- Jestem w ciazy i bola mnie zeby.    
- Niech sie pani zdecyduje, bo nie wiem jak fotel ustawic. 
3
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rekach:    
- Skad u pani to niemowle?    
- Mialam randke w ciemno.   
4
Przychodzi baba do lekarza z piaskiem w zebach, a lekarz pyta:    
- Co pani jest?    
- Glebogryzarka.  
5
Przychodzi gola baba do lekarza z karabinem w rece.    
- Co pani dolega?    
- Naga bron.   
6
Psychiatra zadaje pacjentowi pytania:
- Ile nog ma pies?
- Cztery.
- A ile ma uszu?
- Dwoje!
- A oczu?
- Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widzial psa?
7
W szpitalu dla psychicznie chorych lekarz robiacy obchod spostrzega jednego
z pacjentow z wedka zanurzona w balii.
- No i co - pyta - duzo pan juz rybek zlowil?
- Zwariowal pan, panie doktorze, w balii?

8
- Szanowny panie, panska dolegliwosc bedzie bardzo trudna w leczeniu - powiada
medyk. - Szkoda, ze nie zglosil sie pan do mnie przed dwudziestu laty.
- Nie pamieta mnie pan, panie doktorze, ale bylem u pana przed dwudziestu laty.
- Niemozliwe!
- Obaj jeszcze bylismy w wojsku. Powiedzial mi pan wtedy: "Zmiatajcie wy
symulancie, bo to sie zle dla was skonczy!".
- Mowilem o smutnym koncu, wiec jak pan pamieta, nie lekcewazylem choroby.
9
- Panie doktorze,kazdej nocy snia mi sie nagie dziewczeta,jak wbiegaja i
wybiegaja z pokoju...
- I chce pan, zeby ten sen sie nie pojawial?
- Nie, tylko chcialem spytac, co zrobic, zeby one tak nie trzaskaly drzwiami...
10
- W poczekalni oczekuje pacjent, ktory twierdzi, ze odwiedzil juz
wszystkich lekarzy w miescie - informuje siostra.
- A na co on sie uskarza?
- Na tych lekarzy!
11
- Pani Nowakowa - mowi ginekolog do swojej pacjentki - mam dla pani
dobra wiadomosc.
- Ja nie nazywam sie Nowakowa tylko Nowakowna.
- W takim razie mam dla pani zla wiadomosc.
12
Do gabinetu psychiatry wchodzi mezczyzna z zona, skarzac sie na jej
apatie. Lekarz porozmawial z pacjentka, potem ja objal, poglaskal i kilka
razy pocalowal. Wreszcie zwraca sie do obecnego przy tej scenie meza:
- Oto zabiegi, ktore sa potrzebne panskiej zonie. Powinny byc stosowane
przynajmniej co drugi dzien. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki moge zone do pana przyprowadzac, ale sobota
wykluczona - gram z kolegami w karty!
13
Przychodzi gosc do lekarza:
- Panie doktorze, ugryzl mnie pies.
- A byl wsciekly?
- No, zadowolony to on nie byl.
14
Do lekarza psychiatry przychodzi facetka i mowi:
- Panie doktorze, z moim mezem dzieje sie cos dziwnego. Jak wypije kawe,
wpada w szal i zjada cala filizanke. Zostawia tylko uszko.
- A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze.

15
- Panie doktorze, piec lat temu poradzil mi pan znakomity sposob na
reumatyzm - unikac wilgoci. Jestem wyleczony!!!
- Znakomicie! A co panu teraz dolega?
- Nic. Chcialbym zapytac, czy moge sie juz wykapac?...
16

Dwaj znajomi spotykaja sie na ulicy.
- Czesc, skad idziesz?
- Od dentysty.
- Ile ci wyrwali?
- Pol stowy

17
Dentysta do pacjenta:
- A teraz lojalnie uprzedzam pana, ze bedzie bolalo. Prosze mocno
zacisnac zeby i szeroko otworzyc usta...
18
Przychodzi gosciu do lekarza:
- Panie doktorze, jestem impotentem.
Lekarz na to:
- A skad Pan to wie?
- Ojciec byl impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem.
- To skadzes sie Pan wzial?
- Spod Rzeszowa.

19
Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawinietym bobasem na rekach
do szczesliwego ojca. Juz ma mu przekazac bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka
na podloge. Podnoszac zawadzil jego glowka o parapet, a nastepnie
huknal nozka o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:
- Zaaartowaaalem, dziecko zmarlo przy porodzie !

20
- Panie doktorze, zupelnie nie trawie.
- Jak to?
- No tak, zjem chleb, sr*.* chlebem, zjem jajecznice, sr*.* jajecznica...
- A czym bys pan chcial sr*.*?
- No, jak wszyscy, g*.*.
- To jedz pan g*.*! Nastepny prosze!

21
Stary doswiadczony lekarz pyta sie swojego mlodego, dopiero rozpoczynajacego
kariere kolegi, jak mu idzie praktyka.
- Jakos nieszczegolnie. Wczoraj odbieralem pierwszy porod. Matka i dziecko
umarli, a w dodatku z reki wysliznely mi sie szczypce, uderzyly w glowe
i zabily ojca...
- To rzeczywiscie nieszczegolny przypadek. Prosze to jest adres, prosze isc
odebrac tam porod i wieczorem poinformowac mnie o wyniku.
Wieczorem mlody medyk dzwoni do profesora:
- No i jak panu poszlo? - pyta sie profesor.
- Zdecydowanie lepiej. Ojciec zyje.

Sonda

Najbardziej lubisz czytać kawały o...
  

Logowanie

Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie

Gościmy

Aktualnie jest 100 gości online
 
prejimaji | oddechnout | namestkovu | obsluhuji | predurceny
opisy gg - Imiona - Rekrutacja - krutynia kajaki - Kolagen
forum angielskiego horoskopy plakat gry logiczne hotel spa nad morzem