|
Wariats.com - Twoja dzienna dawka humoru w Internecie
O bacy
|
Idzie turysta przez góry i widzi bacę - trzymającego się jedną ręką gałęzi, a w drugiej trzymającego czytaną przez niego książkę. Turysta zagaduje: - Baco powiadają, że czynicie cuda? Baca przewracając drugą ręką stronę w książce odpowiada: - A tam, głupoty opowiadają....
|
|
Przyszła pewnego razu Policja do Bacy. Jeden z policjantów mówi po chwili: - Musimy zamknąć Bacę, bo pędzicie bimber. - Czemuż to? - zdziwił się Baca. - Bo znaleźliśmy w stodole u Bacy aparaturkę do pędzenia bimbru. - wyjaśnił mu drugi policjant. Na to Baca: - To zamknijcie mnie też za gwałt, przeca aparaturke też posiadam... |
|
Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta : - Baco spadniecie ! - Ni, nie spadne ! - Spadniecie ! - Ni ! - No mówie wam że spadniecie ! - Eeee, ni spadne ! Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i rzekł : -Prorok jaki, cy co ? |
|
Siedzi baca na przyzbie, podchodzi turysta: - Co robicie baco? - A tak sobie siedze i myśle. - A to wy zawsze tak ? - Nie, ino jak mam czas. - A jak nie macie czasu ? - To sobie ino siedze. |
|
Był wypadek w górach, rozbił się maluch o drzewo. Zebrało się dużo widowni, wreszcie przyjechała policja. Wypytują każdego z widzów czy widział jak to się stało. Nikt nic nie widział, aż jeden z nich zaproponował że zapewne Baca coś widział. Podchodzą więc policjanci do Bacy i pytają się: - Baco, widzieliście ten wypadek? - Ano widziołem. - Powiecie nam jak się ten wypadek stał. - Ano widzicie panowie to drzewo. - Widzimy - A oni nie widzieli. |
|
Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali: - A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to sie tak jakoś nazywo: ugryz - nie, nie ugryz!... użarł - nie, nie użarł... A! już wim! UJOT! |
|
Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, ze skoczył na odległość 100 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi: - Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lece, lece, patrze mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałówke, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30 metr. |
|
Baca rozmawia z turysta: - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca. - Ciem - poprawia turysta. -Kapciem. |
|
Sprawa w sądzie. Sędzia pyta oskarżonego - górala: - Zawód? - Mechooptyk. - Co? - Mechooptyk! - A co pan robi? - Optykam chałupy mchem.... |
|
Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanął i kiwa głową z podziwem i mówi: - Różne ja wiatry widziałem, ale żeby babe spod chłopa wywiało...? |
|
Policjant zatrzymuje bace jadącego furmanka. - Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: - Siano. - Czemu tak cicho mówicie? - Żeby koń nie usłyszał! |
|
Baca łapie okazje na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta : - A co to panocku, za znacek z psodu ? - To ? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafie. - aha. Po kilku kilometrach patrzą, a tu po drodze jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi : - A weźcie, panocku, tego człowieka w ten celownik .... Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwile potem baca się odzywa : - iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go nie trafili. |
|
Wywiad z bacą: - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy? - Rano wyprowadzam owce na hale, wyciągam flaszkę i pije... - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka. - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rękopisy.
|
|
Nad Morskim okiem siedzi baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: - Co tu robicie? - Łowie pstrągi. - Przecież nie macie wędki. - Pstrągi łowi się na lusterko. - W jaki sposób? - To moja tajemnica. Ale jeśli dostane flaszke, to ją wam zdradze. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelke wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy... - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście? - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie... |
|
Syn Bacy wrócił z wojska i Baca zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi: - Znalazłem ci narzeczoną. - Ładna? - Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki! |
|
Turysta widzi, jak na ganku przed chatą baca ostrzy siekierę, więc go pyta: - Baco, po co ostrzycie tę siekierę? - A tak, dla zabicia czasu.... |
|
Przewodnik tatrzański (baca) mówi do grupy turystów: - Zbliżamy się do bardzo niebezpiecznego miejsca. Wiele osób poślizgnęło się tu i spadło w przepaść. Gdyby komuś z Państwa to się przytrafiło, proszę zwrócić głowę w lewą stronę. Z lotu ptaka rozciąga się piękny widok na dolinę. |
|
Turyści pytają bacę, która jest godzina. - Już trzecia za piętnaście! - A skąd to wiecie baco, skoro nie macie zegarka? - To proste. Klękam między owce, odsuwam jednej ogon, patrzę jej przez nogi ..... na wieże kościelną, no i widzę! |
|
Spotyka się dwóch baców: - Sąsiedzie, jak tam wasz nowy sołtys? - Eee, jeszcze go po trzeźwemu nie widział..... - Co? Tak pije? - On nie, ino ja! |
|
Do bacy przychodzi turysta i chce wynająć pokój. Przedstawia się: - Nazywam się Jan Sraczka! - Ooo! Rzadkie macie nazwisko, oj rzadkie! |
|
Baca oprowadza turystów po Tatrach. - Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące. - Baco, skąd wiecie to aż z taką dokładnością? - A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz? |
|
| |
|
Gościmy
Aktualnie jest 104 gości online
|