Wariats.com - Twoja dzienna dawka humoru w Internecie

O Jasiu
1

- Tata, kto to jest ta duza pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleanska.
- A dlaczego Orleanska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...

2
Po dlugim niewidzeniu sie, ciotka spotyka Marysie.
- Co slychac, Marysiu?
- Mamusia urodzila siostrzyczke.
- Ale przeciez wasz tatus jest juz od trzech lat za granica!
- Tak, ale czesto pisze...

3
- Bolku, jak nazywal sie Chrobry?
- Nie wiem.
- No, przeciez tak jak ty!
- Nowak?!
4
- Kaziu, czy sa jakies zwierzeta, ktore nie slysza?
- Owszem, panie profesorze, sa i gluche...
5
- Moja siostra jest chora na szkarlatyne... - oznajmia Kazio w szkole.
- To wracaj do domu, bo mi zarazisz cala klase - poleca wychowawczyni.
Po dwoch tygodniach Kazio pojawia sie na lekcjach.
- I co, siostra wyzdrowiala?- pyta sie nauczycielka.
- Nie wiem, bo jeszcze nie pisala...
- A gdzie ona jest?
- W Danii...

6

- Czy lubisz recytowac wierszyki? - pyta jeden z gosci malej coreczki
panstwa domu.
- Nie, ale mama zawsze mnie do tego zmusza, kiedy chce, zeby goscie
wreszcie poszli do domu...
7
Rozmawia dwoch kolegow ze szkolnej lawy:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchorz. Ile razy mama wyjezdza,
on sie boi i idzie spac do sasiadki...
8
Nauczycielka sie pyta dzieci, jakie zwierzeta maja w domu. Uczniowie kolejno
odpowiadaja:
- Ja mam psa...
- Ja kota...
- U nas sa rybki w akwarium...
Wreszcie zglasza sie Kazio:
- A my mamy kurczaka w zamrazarce...
9

Na przystanku autobusowym maly chlopiec traca w noge starszego pana.
- Czy pan lubi lizaki?
- Nie.
- To prosze go na chwile potrzymac, bo musze zawiazac sznurowadlo.

10
Mala Zosia przedstawia sie gosciom:
- Jestem panna Zosia.
Po przyjeciu mama zwraca jej uwage, ze szescioletnia dziewczynka
przedstawiajac sie mowi tylko: "Jestem Zosia". Zosia zapamietala
to sobie i nastepnym razem przedstawia sie:
- Jestem Zosia, ale juz nie panna...
11
Mama pyta sie Jasia:
- Jasiu, jaki przedmiot w szkole najbardziej lubisz?
- Dzwonek, mamo.

12
Jasio i Malgosia na spacerze:
- Och, kochany, nie potrafie wyslowic tego uczucia, ktore porusza moje
wnetrze...
- Ze mna to samo. Nie powinnismy byli popijac tych sliwek browarem...

13
W szkole pani pyta sie dzieci:
- Jasiu, co wiesz o Powstaniu Styczniowym?
- Jedni mowia ze bylo, inni ze dopiero bedzie...
- A ty Malgosiu?
- Ja tam nie wiem, ale tata sie szykuje.

14
- Kaziu, dlaczego nie byles wczoraj w szkole ?
- Bo wczoraj umarl moj dziadek...
- Nie klam, wczoraj widzialam twojego dziadka w oknie...
- Tatus wystawil go przy oknie, bo listonosz szedl z renta...
15
Lekcja polskiego. Pani pyta sie dzieci kto byl najwiekszym polskim
wieszczem. Nikt nie wie. Pani podpowiada:
- Ad...
Jasiu:
- Adam!!!
- Dobrze, a jak mial na nazwisko?
Cisza. Pani znowu podpowiada :
- Mi...
- Michnik!!!
16

Masz tu 5 zl i idz do kina - mowi ojciec do syna w niedzielne popoludnie.
- Nie chce!
- Dlaczego? Przeciez lubisz kino!
- Tak, ale jeszcze bardziej lubie byc jedynakiem...

17
Na lekcji dzieci mowily jakie znaja waluty. Jasiu powiedzial, ze zna 'razy'.
- Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera sie pani.
- Jest, bo jak siostra wrocila z wycieczki do Turcji, to ojciec ja
zapytal ile dala za ten sweterek, a ona powiedziala, ze dwa razy.
18

- Mamo, chlopcy zaczynaja mnie podrywac!
- W jaki sposob, coreczko?
- Rzucaja we mnie kamieniami....
19
Pani na poczcie zobaczyla jak Jasiu wrzucal list bez znaczka do Sw. Mikolaja.
Jako ze list bez znaczka nie mial szansy dojsc nigdzie, wiec z kolezankami
stwierdzily, ze przeczytaja. Jak postanowily tak zrobily, no i czytaja:
"Drogi Swiety Mikolaju,
Pisze do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stac mnie nawet na
znaczek. Pochodze z bardzo biednej rodziny i nie stac nas nawet na jedzenie. Ale
zawsze marzylem Sw. Mikolaju, zeby dostac pod choinke narty, lyzwy i kombinezon
narciarski, i pisze ten list bo moze tym razem stanie sie cud i spelnia sie moje
marzenia..."
Panie z poczty przeczytaly, wzruszyly sie losem Jasia, i postanowily zrobic mu
niespodzianke, i kupic mu prezenty pod choinke. Jak postanowily, tak zrobily.
Uzbieraly troche pieniedzy i kupily Jasiowi narty i lyzwy, ale braklo im pieniedzy
na kombinezon narciarski. Trudno, wyslaly Jasiowi taki przezent jaki mialy.
Za jakis czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka,
do Sw. Mikolaja, wiec znowu wziela list i z kolezankami czyta:
"Drogi Swiety Mikolaju,
Dziekuje Ci bardzo za wspaniale prezenty. Dziekuje za narty, lyzwy i ten kombinezon
ktorego nie dostalem, ale ktory na pewno wyslales. Nie przejmuj sie Sw. Mikolaju,
to nie twoja wina. Ja wiem, po prostu te k...y z poczty go wziely..."
20

Nauczyciel kazal Jasiowi napisac 100 razy: "Nie bede mowil TY do nauczyciela."
Na drugi dzien Jasio przyniosl zeszyt, w ktorym to zdanie bylo napisane
200 razy.
- Dlaczego napisales 200 razy? Kazalem tylko 100...
- Zeby ci zrobic przyjemnosc, bo cie lubie stary!

21

- Tatusiu widzialem jak nasz sasiad gonil ruszajacy z przystanku autobus...
- I co ?
- Poszczulem go naszym Burkiem i zdazyl...

22
Pani zadala dzieciom temat wypracowania - 'Jak wyobrazam sobie prace dyrektora?'.
Wszystkie dzieci pisza tylko Jas siedzi bezczynnie zalozywszy rece.
- Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta sie nauczycielka.
- Czekam na sekretarke.
23

Jas i Malgosia ida na spacer w kierunku lasu. Jas jest milczacy i nachmurzony,
a Malgosia caly czas szczebiocze jak wrobelek. Weszli miedzy drzewa.
- Malgoska, dupy dasz? - pyta rzeczowo Jas.
- Ot figlarz, prosil, prosil i wyprosil...
24
Na lekcji plastyki pani zadala dzieciom abstrakcyjny temat : panike. Dzieci sie
mozola rysujac sceny pozarow, terroru itp. Tylko Jasiu siedzi beztroski.
Narysowal duza, czerwona kropke.
- Co to ma byc ?
- Panika.
- Dlaczego ?
- Moja siostra kazdego miesiaca stawiala w kalendarzu taka kropke. W tym
miesiacu nie postawila. Zeby pani widziala, jaka w domu byla panika...
25
Przybiega dzieciak na stacje benzynowa z kanistrem:
- Dziesiec litrow benzyny, szybko !
- Co jest ? Pali sie ?
- Tak, moja szkola. Ale troche jakby przygasa.
26
- Powtorzmy tabliczke mnozenia - mowi ojciec do syna - na pewno wiesz, ze dwa
razy dwa jest cztery, a ile to bedzie szesc razy siedem?
- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie latwiejsze przyklady?!
27
- Mamo, choinka sie pali! - wola Jasio z pokoju do matki zajetej w kuchni.
- Choinka sie swieci, a nie pali - poprawia matka.
Za chwile chlopiec krzyczy:
- Mamo, mamo, firanki sie swieca!
28
- O, mama bardzo sie ucieszy - oznajmia synek wracajacemu ojcu. - Wlasnie przed
pol godzina zatelefonowala do ciebie do pracy...
- A teraz co robi?
- Jeszcze z toba rozmawia...

29
Do pewnej rodziny przyjechali goscie. Wszyscy siedza przy stole, a tu wchodzi
synek gospodarzy i na caly glos mowi:
- Mamo, a mi sie chce sikac!
- To idz sie wysikaj, ale na drugi raz mow, ze ci sie chce gwizdac.
Przychodzi pozniej:
- Mamo, mi sie chce gwizdac!
- To idz sobie pogwizdac.
W nocy synek spi z dziadkiem, ktory o niczym nie wie. Dziecko budzi
sie w srodku nocy i mowi:
- Dziadku, mi sie chce gwizdac!
- Nie wolno teraz gwizdac, bo jest noc.
- Ale mi sie naprawde chce gwizdac!
- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja juz nie moge!
- To zagwizdaj mi tak po cichutku i do ucha.
30
Pani zadala dzieciom ulozenie zdan z uzyciem slowa 'Prawdopodobnie'.
Dzieci napisaly historyjki typu: 'idzie zima, prawdopodobnie spadnie
snieg'. Jasio oczywiscie wymyslil cos innego:
- 'Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszedl do niej
nauczyciel, ona zdjela majtki, on rozpial spodnie. Prawdopodobnie nasraja
do fortepianu.'

31
Jasio w szkole strasznie klnal, czym gorszyl wszystkich w klasie.
Pewnego razu pani powiedziala, ze jezeli dziewczynki uslysza jak
Jasio mowi cos 'brzydkiego' to maja wyjsc. Jasio wchodzi do klasy i mowi :
- Dziweczyny, tam na gorce burdel buduja!
Wszystkie dziewczyny uciekaja z klasy.
- Hej, kur*y gdzie lecicie? Tam dopiero fundamenty stoja! - krzyczy Jasio.

32
Stoi maly Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Obok stoi elegancka
paniusia. Nagle zawial wiatr i poderwal jej spodnice do gory.
Zlapala, szybko opuscila na dol i mowi do Jasia:
- Mam refleks, chlopczyku, prawda?
- Nie wiem jak pani, ale my na to mowimy cipa.

33
Nauczycielka pyta ucznia:
- Jasiu, dlaczego nie byles wczoraj w szkole?
- Bo dwa dni temu siedzialem w parku na lawce, a pani przechodzila z
kolezanka. Za wami szlo dwoch facetow, ktorzy mowili: 'Ja bede rabal
ta z prawej a ty ta z lewej!'. No i myslalem, ze pani nie zyje.
34
Jasio wrocil ze szkoly i ojciec pyta go jak poszlo.
- Z matematyki dostalem piatke i raz w morde.
- A za co?!
- Pani pyta: 'Ile to jest 6 razy 4'. No to powiedzialem, ze 24. I dostalem
piatke. 'A ile to jest 4 razy 6' - ona mnie zapytala.
- A dyc to jeden ch*j! - mowi ojciec.
- No wlasnie, tak samo jej powiedzialem.

35

- Jasiu, twoja siostra jest taka sliczna... Jak mi przyniesiesz pukiel jej
wlosow do dam ci na loda.
- A co pan mi da jak ostrzyge ja do zera?
36
Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to byl: Mickiewicz, Slowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani,wie kto to byl Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoja banda straszy?
37

- Jasiu, masz dzis bardzo dobrze odrobione zadanie -
mowi nauczycielka - Czy jestes pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagal?
38
Dwoje maluchow zaglada przez dziurke od klucza do sypialni rodzicow.
Chlopiec mowi do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam to w nosie nie pozwalaja podlubac...
39

List z wakacji:
Tutaj jest pieknie, jestem bardzo zadowolony, duzo leze i odpoczywam.
Badzcie spokojni i nie martwcie sie o mnie.
P.S.
Co to jest epidemia ?

40
- Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podworku.
Matka wychyla sie z okna:
- Czego?!
- Bo Tomek nie chce wierzyc, ze masz zeza...
41

Lekcja. Jasiu siedzi w klasie i nagle krzyczy do pani :
- Prosze pani. Ten co siedzi tam z tylu, spierdzial sie !
- Jasiu. Nie mowi sie 'spierdzial' tylko 'zlamal powietrze'.
Po chwili Jasiu znowu krzyczy do pani :
- Prosze pani. Ten co przedtem zlamal powietrze, znowu sie spierdzial!

42

Przychodzi Jasio do sklepu miesnego:
- Ma pani mozg ???
- Nie.
- No i dlatego pani tak glupio wyglada!
43

Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak sie czujesz w szkole ?
- Jak na komisariacie : ciagle mnie wypytuja, a ja o niczym nie wiem.
44
Po przyjezdzie ze wczasow, mamusia sadza Jasia na stoleczek i pyta sie go :
- Powiedz Jasiu. Co robil tatus jak mamusia byla na wczasach ?
- No wiesz. Przychodzila tu taka ciocia.
- No i co, co ?
- No wiesz. Tatus ja sadzal na stoleczku, zdejmowal jej plaszczyk, bluzeczke.
- No i co jeszcze Jasiu, co ? (Jasiu zaczyna sie wiercic na stoleczku)
- Zdejmowal jej majteczki, staniczek. I robili cos. Nie wiem jak to sie nazywa,
ale to co ty z wujkiem jak tatus byl na wczasach.
45
- Tato dlaczego pies sasiadow juz nie szczeka?
- Nie pyskuj smarkaczu jedz co ci przygotowalem!
46
Rozmowa w przedszkolu:
- Skad sie wziales na swiecie ?
- Mama mowi, ze bocian mnie rzucil w kapuste.
- Aaa, to dlatego jestes glabem.

47
Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest piec plus piec?
Jasio przebiera rekami w kieszeniach i mowi:
- Jedenascie!
48
Maly Jasio pyta mamy:
- Mamo, po co ty sie malujesz?
- Zeby ladnie wygladac.
- A kiedy to zacznie dzialac?
49
Przychodzi Malgosia do babci z pytaniem:
- Babciu skad sie biora dzieci ?
Babcia zaklopotana :
- Malgosiu, Pan Bog ma skrzyneczke i kluczyk. Jezeli rodzice chca miec dzieci
to Bog otwiera skrzyneczke tym kluczykiem i wychodza dzieci.
Za jakis czas Malgosia zadowolona dzieli sie sekretem:
- Babciu bede miala dzieci!
Na to babcia oburzona :
- Malgosiu tylko Pan Bog ma kluczyk !
Malgosia na to:
- A Jas ma wytrych!
50
- Jasiu, dlaczego wczoraj nie byles w szkole?
- Bo musialem isc z krowa do byka.
- A nie mogl tego zrobic twoj ojciec?
- Nie, to musial zrobic byk!

51
- Tatusiu, skad ja sie wzialem na swiecie? - pyta sie Jas ojca.
- Bocian cie przyniosl.
- A ty skad sie wziales?
- Mnie tez bocian przyniosl.
- A babcie?
- Tez.
Kilka dni pozniej pani od polskiego zadala dzieciom wypracowanie na temat:
'Opisz stosunki panujace w twojej rodzinie'. Jas zamiast wypracowania pisze
jedno zdanie: 'Od trzech pokolen w naszej rodzinie nie bylo zadnych
stosunkow'.
52
Rozmawia dwoch przedszkolakow:
- Co to jest milosc francuska?
- To jest wtedy, gdy sie caluje w te miejsca gdzie sie robi siku.
- Aha, to znaczy w muszle, czy w sedes?

53
Wnuczek poszedl z babcia do koscio’a w Zaduszki. Slucha jak ksiadz czyta
wypominki:
"Za dusze Jana, Marcina, Henryka, za dusze Adama, Andrzeja, Teofila..."
Chlopiec slucha, slucha, w koncu zaniepokojony ciagnie babcie za rekaw:
"Babciu, chodzmy stad, bo on nas wszystkich zadusi!"

54
Przychodzi Jasiu do domu ze szkoly i krzyczy :
- Mamo, mamo dzisiaj zrobilem dobry uczynek.
- No to mow.
- Koledzy podlozyli pineske szpicem do gory na krzesle nauczyciela. Juz mial
siadac kiedy ja odsunalem krzeslo.
55
Syn konczy osiemnascie lat. Ojciec daje mu w prezencie
cygarniczke stwierdzajac, ze od tego momentu pozwala mu palic.
- Dziekuje tato, ale ja rzucilem palenie dwa lata temu...

56
Policjant do malego chlopca palacego papierosa :
- Wczesnie zaczales palic!
- E tam wczesnie, juz jedenasta!
57
Rozmowa miedzy trzema dzieciakami w piaskownicy:
- A moj tatus kupil mi za granica siostsycke!
- Moj mial malo pieniazkow i kupil mi braciska w sklepie na osiedlu.
- Buuu! - rozbeczal sie trzeci - a my jestesmy biedni i moj tatus wszystko musi
robic sam!

58
Pani w szkole pyta sie dzieci jakiej pasty do zebow uzywaja. Malgosia:
- Ja uzywam Cologate.
- A dlaczego ?
- Bo to numer 1 na swiecie...
- Bardzo dobrze...., a ty Jasiu jakiej uzywasz ??
- BlendaMed !
- A dlaczego ?
- Bo po niej sa twarde jajka !
59
- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiadz na lekcji religii - Co musimy zrobic,
aby otrzymac rozgrzeszenie ?
- Musimy grzeszyc, prosze ksiedza - pada odpowiedz.
60
Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi dzieci jakies zwierzatko na A.
Jasio wstaje i mowi:
- A moze to karp???
- Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzatko na B.
Jasio na to:
- Byc moze to karp???
- Jasiu za drzwi!!!
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzatko na C.
Nagle drzwi sie otwieraja i Jasio mowi:
- Czyzby to byl karp???

61
Jasio gra z Malgosia pod lozkiem w pokera. Na lozku tata Jasia z mama uprawiaja sex.
W lozku byla dziura.
W pewnej chwili Jasio krzyczy:
- Malgosiu ja niegram, jakis h*.* zaglada mi w karty!!!
62
Do sypialni rodzicow wchodzi Jasio i chowa sie za zaslonke.
W tym samym czasie do sypialni wchodza nadzy rodzice Jasia.
Tata mowi:
- Kochanie zaczniemy od buleczki czy od kielbaski???
Jasio zza firanki:
- Moze potrzebna musztarda???
63
Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne rece???
- Bo bawilem sie w piaskownicy!!!
- Ale dlaczego masz czyste palce???
- Bo gwizdalem na psa!!!

64
Malgosia do Jasia po lozkowych igraszkach:
- Wiesz co Jasiu? Jestes lepszy niz tato.
- Wiem!
- Skad?
- Mama mi mowila..
65

Wchodzi pani do klasy i widzi, ze Malgosia wychodzi zza firanki i poprawia
sobie spodniczke. Po chwili wychodzi Jasio i podciaga sobie rozporek. Pani pyta
Jasia, co oni tam z Malgosia robili. Jasio:
- Nie wiem, jak to sie nazywa, ale to bedzie moje hobby do konca zycia.
66
Pewna dziewczynka postanowila zrobic babci prezent i nagrac jej na imieniny
plyte z zyczeniami. Stoi na ulicy i zatrzymuje samochody. Zatrzymuje sie facet
i pyta:
- A gdzie ty jedziesz dziewczynko?
- Jade do miasta nagrac babci plyte z zyczeniami.
Facet wzial dziewczynke, ale spodobala mu sie wiec wjechal w krzaki, zdjal
spodnie i m˘wi:
- No, to wiesz co masz robic?
A dziewczynka wziela kuta*a do reki, dmuchnela na niego dwa razy i mowi:
- Kochana babciu....
67
Pani (P) do dzieci w klasie:
(P)- No to teraz wyjmiemy karteczki i piszemy klasowke.
Na to Jasiu (J):
(J)- Ja ci dam stara kurwo klasowke, jak ci przypierdole to zobaczysz.
Pani z placzem poleciala do dyrektora (D)
(P)- Panie dyrektorze. Chcialam zrobic klasowke a Jasiek powiedzial
ze mnie pobije
(D)- Taki maly, rudy?
(P)- No, tak
(D)- Ooo! ten to potrafi przyjebac..
68
Na lekcji w Moskiewskiej szkole pani przepytuje dzieci jak uczcily rocznice
rewolucji pazdziernikowej. Sierjoza wraz z ojcem byl w fabryce i pomagal w
wykonywaniu zadan ponadplanowych. Wania wraz z mama i tata sadzili drzewa w
parku. Wszystkie dzieci juz opowiedzialy, tylko Sasza nie.
- No, Sasza pochwal sie jak uczciliscie ta rocznice ?
- Bawilismy sie z Tata w Armie Czerwona.....
- To bardzo ciekawe, a co robiliscie ?
- Poszlismy do sasiadki. Tato ja zgwalcil, a ja ukradlem zegarek.

69
- Czy u was w domu wisi portret kochanego prezydenta Bieruta ? - pyta sie Jasia
zaangazowana politycznie pani nauczycielka.
- Nie
- A towarzysza Stalina ?
- Tez nie, ale gdy UB wypusci tatusia z wiezienia to on napewno ich powiesi -
zapewnia Jasiu.

70
Jasiu wychodzi z domu z karabinem i w helmie.
Mama: Jasiu, gdzie ty idziesz ?
Jasiu: A ide na wojne, pozabijam paru Niemcow i wroce ...
Mama: Nie boisz sie, ze cie zabija ?
Jasiu: (ogromnie zdziwiony) Mnieee ???? A za co ????
71
Pewna rodzina wynajela sobie (S)tudenta do opieki nad synem (J)asiem.
Jasiu bardzo lubil studenta, a student Jasia. Jednak kiedy Jasiu skonczyl
te (powiedzmy) 12 lat, rodzina postanowila Jasia uswiadomic. A ktoz sie
do tego lepiej nadaje niz student? Student oczywiscie poprosil o rozmowe
z Jasiem na osobnosci.
S: Pamietasz, Jasiu, co robimy z tymi dziwkami co weekend?
J: Oczywiscie, ze pamietam!
S: To od dzisiaj musisz wiedziec, ze pszczolki i motylki robia to samo.

72
Jasio krzyczy do ojca:
"Tato barometr spadl !!!"
"O ile ?"
"O jakies dwa metry..."
73
Do przedszkola dla dzieci katolikow oraz protestant˘w w Irlandii przybyl na
rutynowe badania lekarz. Maly protestant Johnny zauwazyl swoja kolezanke -
katoliczke Anne rozebrana do naga, uwaznie sie jej przyjrzal, po czym
skomentowal:
- Nigdy bym nie przypuszczal, ze roznice miedzy protestantami a katolikami sa
az tak wielkie.

74
Pani na lekcji biologii pyta:
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zebow.
- Pies - odpowiada Jas - ma caly pysk zebow.
75

- Nasza nauczycielka mowi sama do siebie, czy wasza tez ?
- Nie, nasza mysli, ze jej sluchamy !
76
- Tato daj mi tysiac zlotych !
- Na co ?
- Ide na msze i potrzebuje na napiwek dla ksiedza !
77
Zdenerwowana mama do coreczki:
- Wiesz co sie dzieje z malymi dziewczynkami, ktore nie zjadaja wszystkiego
z talerza?! - mowi zdenerwowana mama.
- Wiem, pozostaja szczuple, zostaja modelkami i zarabiaja kupe forsy.
78
Dumny ojciec do synka:
- Bocian przyniosl ci siostrzyczke, chcesz ja zobaczyc?
- Pozniej - pokaz mi najpierw bociana.

79
- Zabraniam ci uzywania brzydkich slow - strofuje ojciec syna.
- Alez tato, tych slow uzywal Mikolaj Rej!
- Juz wiecej sie z nim nie baw!
80
- Kaziu, dlaczego wnosisz to wiadro z woda do sypialni?
- Bo tata prosil, zeby go o piatej po cichu obudzic...
81
- Aniu, czy temu chlopcu, z ktorym dzis bylas na randce, caly czas mowilas:
"nie", tak jak ci kazalam ?
- Tak, mamusiu !
- A co on ci proponowal ?
- Na przyklad pytal:
"Czy nie przeszkadza ci, ze cie tu dotkne ?",
"Czy nie przeszkadza ci, ze tu wloze paluszek ?"...

82
- Od dzis bedziemy liczyli na komputerach! - oznajmila nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!! - ciesza sie uczniowie.
- No to kto mi powie, ile bedzie piec komputerow dodac dwadziescia jeden
komputerow? ...

83
Mama kapie sie w wannie. Nagle wchodzi Wacus i pyta :
- Mamusiu co to takiego ?
Zaklopotana mama po krotkim namysle odpowiada :
- Szczoteczka do zebow ; taka duza szczoteczka ...
- E tam wcale nie duza. Tatus to ma szczoteczke i to na kiju ! Widzialem, jak
ciocia Lusia zeby nia czyscila.
84

Nela nosi na lancuszku miniaturowy samolocik. Krzysio przyglada sie uwaznie.
- Podoba Ci sie moj samolocik ?
- Owszem,ale raczej podziwiam lotnisko.

85
Syn do ojca:
- Tato, slyszalem ze twoj ojciec byl pojebany...
- Chyba twoj!
86

- Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie
zarznal...
- Zerznal synku, zerznal...
87
Jas z Malgosia spacerowali sobie po parku. Byla piekna pogoda, po alejkach
jezdzily dzieci na rowerach, spacerowali zakochani. A ze byla wiosna
i w ogole, nabrali ochoty na male bara-bara... Znalezli odpowiednie miejsce,
Malgosia polozyla sie wiec na trawie, na niej Jasio... Nagle Malgocha:
- Aaaaaaachhh!!!
- Tak ci dobrze Malgosiu?
- Nie, ale mi jakis rower przejechal po szyi...
88

- Mamo, ile jest pasty do zebow w tubie ?
- Nie mam pojecia, syneczku.
- A ja wiem! Od telewizora do kanapy !
89
Pani w szkole do Jasia:
- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoly!!
Jasio na to (spokojnie):
- Ja nie mam ojca.
- A co mu sie stalo? - pyta zdziwiona nauczycielka.
- Walec go przejechal.
- No to niech przyjdzie matka.
- Matke tez przejechal walec.
- A dziadka masz? - powiedziala z odrobina zwatpienia.
- Nie.
- Czy jego tez przejechal walec?! - pytanie wykazywalo nieomal zdumienie.
- Tak.
- A babcie?!? - tu glos nauczycielki zaczal objawiac brak nadziei na uzyskanie pomyslnej odpowiedzi.
- Tez. - odpowiedzial (po raz trzeci monosylaba) Jasiu.
- Ale chyba masz jakiegos wujka czy jakas ciocie ktorzy unikneli tej
strasznej smierci!??! - zapytala pelna zwatpienia, juz prawie nie wierzac,
ze Jasio jej ulzy.
- Nie. - glos Jasia byl tak samo spokojny jak na poczatku. - Wszystkich
przejechal walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz?? - zaczela sie uzalac nad nim nauczycielka.
- Nic - odparl rezolutny Jasio. - Bede dalej jezdzil walcem.
90
Ida sobie Jas i Malgosia przez las na msze. A ze czasu mieli duzo, wiec sie
(khm.. khm..) na chwilke zatrzymali. Wreszcie doszli i w te pedy do
konfesjonalu.
Jas sie spowiada:
- Raz zgrzeszylem z Malgosia, jak szlismy przez las...
Malgosia sie spowiada (byla druga w kolejce):
- Zgrzeszylam z Jasiem dwa razy...
Ksiadz:
- ????? dwa ? on mowil, ze raz...
Malgosia:
- Ale on zapomnial, ze my jeszcze bedziamy wracac...

91

Przychodzi maly Jasio do sklepu, kladzie na ladzie wesz i ...
- COCA COLE poprosze !
Ale chlopczyku co ty rob....
- Za wsze COCACOLA ! intonuje Jasio.....
92
- Jasiu kim jest twoj ojciec?
- On jest chory.
- Ale co on robi?
- Kaszle.
93
Pani na lekcji biologii do dzieci:
- Z czego sklada sie serce ?
Jasiu:
- Z dwoch komor, z dwoch przedsionkow i nozek.
- Jasiu, serduszko ma nozki ???!
- Slyszalem jak tata mowil w nocy: No serduszko, rozloz nozki !
94
Jas z Malgosia ida przez las. Nagle zauwazyli w krzakach kochajaca sie pare.
- Jasiu, co on jej robi? - pyta Malgosia.
- Mierzy jej temperaturke... - odpowiada Jas.
Ida dalej i widza druga parke, trzecia, czwarta... Doszli do polany.
- Jasiu, a moze i ty zmierzysz mi temperaturke? - proponuje zalotnie Malgosia.
- No nareszcie, bo juz mi rtec po nodze cieknie...

95
Na wycieczce szkolnej w lesie Jasio pokazujac palcem na czarne jagody
i pyta nauczyciela:
- Co to jest prosze pana?
- Czarne jagody Jasiu.
- A dlaczego one sa czerwone?
- Bo sa jeszcze zielone!
96
Mala Kasia bawi sie z dziecmi na plazy.
Przybiega do matki z placzem:
- Mamo, jakies dziecko uderzylo mnie w glowe!
- A kto to byl, chlopiec czy dziewczynka?
- Nie wiem, bo bylo gole!

97
Jasio dostal od cioci z zagranicy niezwykly upominek - aparat do wykrywania
klamstw. Nazajutrz wraca ze szkoly i od progu wola:
- Dostalem piatke z matmy!
Aparat:
- Piiip!
Mama strofuje synka:
- Nie klam! Bierz przyklad ze mnie. Gdy chodzilam do szkoly, mialam same piatki!
Aparat:
- Piiip!
Ojciec dodaje:
- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce sie wam uczyc. Gdy ja chodzilem do
szkoly...
Aparat:
- Piiip!
98
Ojciec stale straszy swojego synka: "Jeszcze raz nie zjesz owsianki, a powiem
policji", "Jeszcze raz zobacze dziury w spodniach, pojde na policje...". Maly
Michal ma tego dosc. Zjawia sie pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem
i pyta:
- Czy byl tu moj tato?
- A o co chodzi?
- Czy skarzyl, ze rozdarlem spodnie?
Policjant troche zdziwiony zorientowal sie szybko i mowi z usmiechem:
- Tak, twoj tato byl tutaj.
- W takim razie, ja panu tez cos powiem: moj tato w nocy pedzi bimber w piwnicy!

Sonda

Najbardziej lubisz czytać kawały o...
  

Logowanie

Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie

Gościmy

Aktualnie jest 102 gości online
 
prejimaji | zodpovednejsiho | navazane | osteparka | uzrani
biuro rachunkowe warszawa - filmiki flash - Domy Nowy Targ - Funkcje trygonometryczne - Działki Wołomin
www megavideo bez limitów darmowe www recenzje filmów Noclegi Zakopane