|
Wariats.com - Twoja dzienna dawka humoru w Internecie
Mis otworzyl sklep wielobranzowy. Mozna w nim znalezc wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiscie pierwszej jakosci). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajaczek i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Na to mis: - W tym sklepie jest tylko swiezy towar, nie ma nic starego, ani zgnilego. Zajac poszedl. Jednak nastepnego dnia przychodzi znow i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Mis sie wkurzyl opieprzyl zajaczka i wywalil ze sklepu. Jednak mysli sobie: "ten zajac nie da mi spokoju dopoki nie zalatwie mu tych marchewek". Nastepnego dnia zajac znow przychodzi i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Na to mis: - Wiesz zajac to w zasadzie jest porzadny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie zalatwilem kilka. Tak, sa zgnite marchewki. A zajaczek na to wyjmuje legitymacje i mowi : - Kontrola, Sanepid.
|
|
|